Moja
siostra przyjechała do mnie około godziny trzeciej po południu. Tak, musiałam
dodać „po południu”, gdyż sama ostatnio żyję nocnymi godzinami, dlatego wolałam
sprecyzować.
Jest
ode mnie starsza o sześć lata. Ma na imię Jeniffer i zdecydowanie zawsze miała większe
„branie” ode mnie. Dlatego to ona ma teraz męża, siedmioletnią córkę, dom i
psa. A ja wędruję od miast do miasta w poszukiwaniu… sama nie wiem czego. Na
pewno nie miłości! To jest zbyt przereklamowane i zbyt banalne. Nie można
szukać miłości. To miłość znajdzie ciebie, więc nie ma nawet co o niej myśleć.
Jeniffer
miała miodowe loki i brązowe oczy. Jak byłam nastolatką, zawsze zazdrościłam
jej tych włosów, ale teraz, gdy słyszę ile ona pakuje w nie odżywki, to od razu
kocham moje zwykłe, niewyróżniające się kudełki. Jej córka - Emilka - jest
podobna do matki jak kropla wody, jedynie oczy ma błękitne po ojcu.