Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozzłoszczony Bonnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozzłoszczony Bonnie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 kwietnia 2016

Rozdział 6: Nocne kłopoty


     Moja siostra przyjechała do mnie około godziny trzeciej po południu. Tak, musiałam dodać „po południu”, gdyż sama ostatnio żyję nocnymi godzinami, dlatego wolałam sprecyzować.
     Jest ode mnie starsza o sześć lata. Ma na imię Jeniffer i zdecydowanie zawsze miała większe „branie” ode mnie. Dlatego to ona ma teraz męża, siedmioletnią córkę, dom i psa. A ja wędruję od miast do miasta w poszukiwaniu… sama nie wiem czego. Na pewno nie miłości! To jest zbyt przereklamowane i zbyt banalne. Nie można szukać miłości. To miłość znajdzie ciebie, więc nie ma nawet co o niej myśleć.
     Jeniffer miała miodowe loki i brązowe oczy. Jak byłam nastolatką, zawsze zazdrościłam jej tych włosów, ale teraz, gdy słyszę ile ona pakuje w nie odżywki, to od razu kocham moje zwykłe, niewyróżniające się kudełki. Jej córka - Emilka - jest podobna do matki jak kropla wody, jedynie oczy ma błękitne po ojcu.