Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walka Marionetki i Foxy'ego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walka Marionetki i Foxy'ego. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 czerwca 2016

Rozdział 11: Nocny maraton cz. 1

     Zjadłam śniadanie, włączyłam telewizję, gdy wtedy zadzwonił mój telefon.
     - Halo? Andrea? Em… Tutaj Purple. Mam dla ciebie wiadomość, że dzisiaj nie idziesz do pracy. Montujemy nowoczesny system antywłamaniowy. Będzie on polegać na zakryciu wszystkich drzwi i okien żelaznymi zasłonami. Powinno to pomóc ci w pracy, ale niestety nie stać nas na coś porządniejszego, więc i tak będziesz musiała tam pracować, chyba że już nie chcesz.
     - Nie, nie. Oczywiście, że chcę. Bardzo podoba mi się ta praca, już się przyzwyczaiłam.
     - To świetnie. Pewnie zastanawiasz się, dlaczego będziesz musiała pracować przy takich zabezpieczeniach. A więc oto chodzi, że będzie można włączać je tylko od środka i zawsze i tak w każdej chwili coś może się stać.
     - Dobrze, dobrze. Nie ma sprawy.
     - A więc widzimy się dopiero jutro. Cześć.
     - Do widzenia.
     Odłożyłam telefon i uszczęśliwiona z dnia wolnego, rzuciłam się na łóżko i z całej siły przytuliłam Pirata.

poniedziałek, 16 maja 2016

Rozdział 9: Tydzień nocnych urlopów

     Przez to, że po urodzinach Emilii wybiegłam z lokalu bez kurtki na sobie, zachorowałam. W domu poczułam się, jakbym zaraz miała paść ze zmęczenia i wszystko rozbierało mnie od środka, dlatego poszłam do szpitala i tam dostałam zwolnienie na tydzień. Zadzwoniłam do szefa, który wpadł w lekką panikę, bo nie wiedział, kto o tej porze przyjdzie na zastępstwo. Długo się na przepraszałam, ale ostatecznie zostałam w domu. Tej samej nocy jeszcze złapała mnie gorączka.

     Do pracy wróciłam po tygodniu. Od pana Purple dowiedziałam się, że podczas tego tygodnia musiał znaleźć dwa zastępstwa. Jednakże teraz wracałam i tak, jak sobie obiecałam, nie miałam zamiaru tak łatwo zrezygnować. Ciekawa tylko jestem, czy animatroniki zapomnieli o mnie, czy też będzie tak jak przed moim urlopem.
     Jak zwykle przywitałam się z konserwatorami, dzisiaj wyjątkowo chwilę dłużej pogadaliśmy, a potem zamknęłam za nimi wszystkie drzwi i włączyłam generator. Przejrzałam szybko wszystkie kamery (naturalnie omijając Piracką Zatoczkę) i wygodnie usadowiłam się w fotelu, gdy wtedy zadzwonił telefon. Odebrała go.
     - Halo? Andrea? Z tej strony Purple, dzwonię, bo zapomniałem ci powiedzieć, że przywieźli nam nowe animatroniki, dlatego nie zdziw się, gdy na kamerach zobaczysz kogoś nowego. One wcale nie są groźne, tylko nowe, dlatego być może jeszcze się nie zaklimatyzowały. Mam nadzieję, że dasz sobie z nimi radę, w końcu jesteś moim najlepszym ochroniarzem. Liczę na ciebie!